Co można dostrzec, a czego nie widać pod mikroskopem w badaniu żywej kropli krwi? Część I.

Co można dostrzec, a czego nie widać pod mikroskopem w badaniu żywej kropli krwi? Część I.

 

Zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna to świetna profilaktyka w trosce o zdrowie, jednak coraz częściej, pomimo poprawy strategicznych markerów diagnostycznych nie ulega poprawie, to co najważniejsze czyli komfort i jakość życia pacjenta. Przewlekłe zmęczenie, bóle głowy, depresje, niekontrolowany głód lub apetyt, zmiany skórne, bóle stawów i problemy z koncentracją mogą być powodem wielu rozmaitych schorzeń, jednak XXI wiek stawia w dalszym ciągu nie lada wyzwanie przed diagnostykami w specyficznej sferze medycyny dotyczącej patogenów – parazytologii.

Szacuje się, że do tej pory pasożyty spowodowały śmierć większej części populacji niż wszystkie wojny w dziejach ludzkości, a szczególnie narażone na podobnych lokatorów są osoby spożywające surowe pokarmy, jak i wielbiciele zwierzaków. Mimo tego, że poza stanem fizycznym może wpływać modulująco chociażby na nasze emocje i myśli, jest to czynnik pomijany w patogenezie wielu przewlekłych jednostek chorobowych, a świadomość społeczna w tej kwestii nadal pozostaje na mizernym poziomie.

Zaginionym puzzlem tej układanki jest również podejście lekarza pierwszego kontaktu wobec typowo stosowanych metod diagnostycznych, których wyniki stawiają kropkę, w miejscu, w którym należałoby postawić znak zapytania. Ten artykuł powstał ponieważ wokół tematu badania żywej kropli krwi narosło wiele kontrowersji, mitów i nadużyć. Tym razem napiszę, o tym, czego nie można znaleźć tą metodą, wykonując badanie zarówno w ciemnym, jak i w jasnym polu widzenia czy też w kontraście fazowym.

1.Wirusy

Bardzo często osoby które wykonują takie badanie, mimo braków podstawowej wiedzy twierdzą, że w próbce widzą wirusy. Wbrew takowym opiniom jest to niemożliwe. Mikroskopy optyczne, wykorzystywane w tego typu analizach są w stanie zobrazować obiekt, który o wielkości około 0,2 mm (takową wielkością cechują się nanobakterie).

Wielkość największego wirusa to 150 – 300 nm, to o rząd wielkości mniejsze od bakterii (schemat I). Średnie wirusy osiągają rozmiar rzędu 50-150 nm, a małe 20-50 nm. Dla porównania erytrocyt ssaka ma wielkość 6-9 um (mikrometrów). Nie ma zatem możliwości uświadczenia żadnego z wirusów w badaniu mikroskopem optycznym.

ŹRÓDŁO: http://www.microscopist.co.uk/essential-techniques/background-introduction/

OPIS: Schemat pokazuje skalę w  jakiej możemy obserwować obiekty pod mikroskopem optycznym, elektronowym czy też “gołym okiem”. Mikroskop elektronowy, który ma już możliwości powiększenia tyle razy, aby zobaczyć pojedynczego wirusa to wydatek rzędu 200 000 złotych w górę, więc takowymi raczej nikt z tak zwanych „naturoterapeutów” się nie posługuje, bo najzwyczajniej nikogo, poza wyspecjalizowanymi jednostkami badawczymi na takie urządzenie nie stać. Jakość mikroskopu optycznego do jakichkolwiek obserwacji jest też bardzo istotna.

Mam nadzieję, że w szkołach na lekcjach biologii każdy z Was miał do czynienia nie raz z mikroskopem. Urządzenia wykorzystywane w szkołach to mikroskopy zakupione za cenę od około 300 – 1500 złotych, odpowiednie dla prowadzenia podstawowych obserwacji, tak więc na potrzeby lekcji biologii w zupełności wystarczające, prawda? A ile frajdy dawały obserwacje komórek roślinnych lub jeśli nauczyciel podszedł ambitnie do przygotowania lekcji, to czasem i innych stworzeń jak pantofelek.

“A widzi Pani wirusy?!?” – zapytała Pani, która w internecie przeczytała, że ta metoda jest w stanie wykryć i rozróżnić wszystkie patogeny.

Do diagnostyki zakażeń wirusowych stosowane są zupełne inne metody, wykonywane w laboratoriach diagnostycznych przy wykorzystaniu zaawansowanych urządzeń i metod, jak np; PCR metoda ta jednak zakłada błąd pomiarowy 10% fałszywych wyników ujemnych. (Źrodło: strona diagnostyka laboratoria). Zatem nie istnieje metoda pozwalająca na potwierdzenie lub wykluczenie obecności wirusa w organizmie ze stu procentową pewnością.

2.Bakterie

W badaniu żywej kropli krwi można stwierdzić obecność bakterii, bez możliwości różnicowania ich. Muszą zostać spełnione pewne warunki, aby próbki nie zostały zanieczyszczone:

  1. w gabinecie powinien być system dezynfekcji powietrza i pomieszczenia
  2. preparat powinien być wykonany bez zbędnej zwłoki, możliwie najszybciej
  3. bezpośrednio po nakłuciu palca nie należy rozmawiać
  4. skóra palca powinna być starannie zdezynfekowana
  5. w trakcie pobrania warto jest założyć maseczkę jednorazową lub nie wydychać powietrza w stronę materiału badanego.

W badaniu takim bakterie są żywe, a można rozróżnić jedynie ich kształt

     3.Hemoliza

Hemoliza (łac. haemolysis, z gr. Αἷμα = krew + λύσις = otwierać) – przechodzenie hemoglobiny do osocza krwi wywołane zniszczeniem erytrocytów. Hemoliza może być spowodowana np. toksynami bakteryjnymi, jak również występować w konflikcie serologicznym oraz chorobach związanych z nieprawidłową budową erytrocytów.

Hemolizę można spowodować również podaniem hipotonicznego płynu (o mniejszym stężeniu) drogą wlewu dożylnego (np. kroplówka). Aby temu zapobiec, substancje podawane są do organizmu człowieka w roztworze 0,9% NaCl (soli fizjologicznej). Hemolizę krwinek (jako efekt uboczny) wywołują niektóre leki np. rybawiryna. (ŹRÓDŁO: https://pl.wikipedia.org/wiki/Hemoliza)

Jak hemoliza może wyglądać w nieutrwalonej krwi?

OPIS: wygląd hemolizy w preparacie natywnym. W obrazie widoczne są dodatkowo leukocyty, a w preparatach oglądanych na żywo widoczna jest aktywność poszczególnych leukocytów.

Niestety w naszych czasach diagnostyka jest niedoskonała z różnych powodów, co w wielu przypadkach przekłada się na brak miarodajnych metod, czy błędy w funkcjonowaniu układu odpornościowego, gdzie przeciwciała mogą nie zostać wytworzone przeciwko danemu wirusowi z różnych przyczyn.

Poszukiwanie związku przyczynowo-skutkowego to prawdziwa rzadkość, tak więc najczęstszą praktyką jest leczenie objawowe. Dobrym przykładem może być przypadek dorosłego, na co dzień pracującego młodzieńca, który dba o codzienną dietę, jak i tężyznę fizyczną na typowy sposób wobec trendów XXI wieku – strzelając do kosmitów przed komputerem.

Pewnego dnia zaczęło boleć go gardło, ten ból trwał kilkanaście dni. W końcu chłopak zdecydował się stawić do lekarza pierwszego kontaktu, gdzie otrzymał antybiotyk o szerokim spektrum działania – augumentin.

Przez pierwsze dni sytuacja nieco się poprawiła, lecz pod koniec antybiotykoterapii wystąpiła gorączka oraz nieznaczna pokrzywka, która z godziny na godzinę powiększała się.
Chłopak trafił cały wysypany na SOR w już nienajlepszym stanie z nadal utrzymującą się gorączką, powiększoną wątrobą oraz śledzioną i szyjnymi węzłami chłonnymi.

Po konsultacji zakaźnej i zrobionych kilku badaniach, stwierdzony został zespół mononukleozopodobny i wdrożono leczenie objawowe. Nie został w tej sytuacji ustalony czynnik etiologiczny, aby mieć pewność co do stosowanej terapii. Mimo, iż cała sytuacja miała miejsce w sierpniu, to poziom witaminy D3 wykonany po wizycie w szpitalu wynosił zaledwie 17,50 ng/ml – co jest zaskakująco niskim wynikiem o tej porze roku.

Dalej wypis ze szpitala zdradza nam trochę więcej szczegółów jak na przykład dość znacznie podniesione aminotransferazy wątrobowe typowe dla wirusa Epsteina- Barr lub Cytomegalowirusa. Istnieje możliwość wykonania testu przeciwciał dla wyszczególnionych wirusów. Prawdziwe pytanie brzmi: jak zinterpretować wyniki? Przeciwciała w klasie G mogą utrzymywać się długo i świadczyć o przechorowaniu samej jednostki infekcyjnej, ale równie dobrze mogą być również wynikiem faktu, że organizm nie poradził sobie z infekcją. Objawy aktywnej infekcji utrzymywały się jeszcze długo po wdrożonym postępowaniu, co było skorelowane z brakiem poprawy strategicznych markerów diagnostycznych.

W badaniu morfologii z pełnym różnicowaniem leukocytów można było dostrzec wyższą niż w przypadku hospitalizacji limfocytozę w połączeniu ze znacznym spadkiem neutrofili. Możliwych badań, aby różnicować w danym momencie, który z wirusów zaatakował osłabiony organizm jest mnóstwo, jednak metody wykorzystywane w laboratoriach, jak choćby wspomniana wcześniej metoda PCR mają mimo wszystko dość spory odsetek błędów.

Spośród szerokiej gamy oferty laboratoriów, w tym celu możemy wybrać m.in.: EBV – IgG i IgM, EBV EBNA lub EBV EA, EBV met. PCR ilościowo lub jakościowo, CMV – IgG i IgM, CMV met. PCR ilościowo lub jakościowo oraz jakościowo met. PCR w moczu.

Żyjemy w czasach w których potrafimy zsekwencjonować ludzki genom, a diagnostyka podstawowych zakażeń sprawia nad olbrzymie problemy. Medycyna nie skupia się na szukaniu przyczyn wielu chorób oraz rozpatrywaniu jakie czynniki mogą składać się w danym przypadku na dany stan pacjenta, a jedynie na znalezieniu możliwie szybko tego co na wierzchu i podaniu leku.

Nie mówimy tu o sytuacjach, gdzie niektóre leki lub zabiegi mają ratować życie w przypadku zagrożenia życia, a sytuacjach przewlekłych chorób nad którymi nikt się dziś nie pochyla, aby znaleźć właśnie te czynniki, które ją zainicjowały i możliwe byłoby ich wyeliminowanie.

 

Treści chronione ustawą o prawie autorskim. Kopiowanie i powielanie treści lub zdjęć, które są własnością autora we wszelkiej formie dozwolone tylko po zgodzie.

Nowości


Dzień Dobry

Zapraszamy Cię do wzięcia udziału w projekcie badawczym do pracy doktorskiej z Katedry i Zakładu Stomatologii Zachowawczej i Endodoncji PUM
pod kierownictwem prof. dr hab. n. med. Jadwiga Buczkowska-Radlińska.

Tematem projektu jest wpływ diety białkowo-tłuszczowej na zdrowie jamy ustnej oraz liczebność bakterii próchnicotwórczych w ślinie.

Badanie to ma na celu ustalenie zależności pomiędzy dietą zawierającą ograniczone ilości węglowodanów a liczebnością bakterii próchnicotwórczych w ślinie oraz stanem jamy ustnej pacjentów.

Kim jest nasza doktorantka?

Dzień dobry, nazywam się Martyna Zielińska. Mam 29 lat, w 2012 roku ukończyłam Pomorski Uniwersytet Medyczny na kierunku lekarsko- dentystycznym. Od 2015 roku szkolę się w dziedzinie chirurgii stomatologicznej. Pracuję w 109 Szpitalu Wojskowym oraz w kilku gabinetach prywatnych w Szczecinie i Stargardzie. Zarówno w pracy jak i w życiu najważniejsza jest dla mnie profilaktyka a najbardziej interesuje mnie rola odżywiania w zachowaniu i odzyskiwaniu zdrowia. Wolne chwile spędzam na siłowni szykując się do zawodów sylwetkowych, których jestem miłośniczką.

ZAPROSZENIE DO BADANIA

Klinika i Zakład Stomatologii Zachowawczej i Endodoncji PUM w Szczecinie

Zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w badaniach mających na celu zbadanie korelacji między dietą białkowo- tłuszczową (niskowęglowodanową) i ryzykiem próchnicy zębów.

Badania polegają na:

1) badanie jest anonimowe, bezpłatne i nieinwazyjne, wykonywane w Klinice i Zakładzie Stomatologii Zachowawczej PUM w Szczecinie przy ul. Powstańców Wielkopolskich 72

2)  przed rozpoczęciem wykonujemy podstawowe badanie stomatologiczne jamy ustnej, obserwujemy liczebność próchnicy zębów, wypełnień, stan błony śluzowej oraz nieinwazyjne badanie liczebności bakterii odpowiedzialnych za rozwój próchnicy w ślinie

3) następnie zmieniamy nasze nawyki dietetyczne na okres 12 tygodni, ograniczając źródła węglowodanów do minimum- poniżej 100/150g na dobę w zależności od stopnia aktywności fizycznej oraz ograniczając produkty przetworzone. Staramy się spożywać dużo mięsa, warzyw, orzechów, trochę owoców o niskim indeksie glikemicznym. Nie ograniczamy źródeł białka i tłuszczy. Jedynym źródłem węglowodanów są świeże owoce o niskim indeksie glikemicznym oraz niektóre warzywa skrobiowe- ziemniaki i bataty.

4) po minimum 12 tygodniach wracamy i wykonujemy ponownie takie samo badanie stomatologiczne jak na początku

Co zyskamy:

– trzy bezpłatne przeglądy stomatologiczne oraz rabaty na leczenie stomatologiczne

– ocenę indywidualnego ryzyka wystąpienia próchnicy oraz chorób jamy ustnej

– bezpłatne porady w zakresie stosowanej diety oraz jej wpływu na stan jamy ustnej

-zaplanowanie indywidualnego planu profilaktyczno- leczniczego mającego na celu optymalizację stanu jamy ustnej

– poprawę samopoczucia, funkcjonowania układu trawiennego

– redukcja tkanki tłuszczowej

– spadek retencji wody w organizmie

– przyczyniamy się do odnalezienia nowych, skuteczniejszych metod walki z chorobami ogólnymi i stomatologicznymi

NA BADANIE MOGĄ ZGŁASZAĆ SIĘ OSOBY BĘDĄCE NA DIECIE LOW CARB, NIEZALEŻNIE OD DŁUGOŚCI JEJ TRWANIA.

Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji lub wziąć udział w badaniu, skontaktuj się ze mną mailowo: martynazielinska@dentystka.szczecin.pl

telefonicznie: 506-643-004

Grupa Facebook: Zdrowe Zęby i Ciało na LCHF

Zdrowe Zęby i Ciało na LCHF